Apple potwierdziło event 9 września pod hasłem Surprise and Shine. Na scenie mają pojawić się iPhone’y z serii Pro oraz – według przecieków – pierwszy składany iPhone Ultra. Podstawowych modeli tym razem prawdopodobnie nie będzie. Rozmawiamy o tym, czy bruzda po złożeniu naprawdę zniknie, dlaczego Ultra ma być mocno okrojony (brak teleobiektywu, Face ID zamienione na Touch ID, bez MagSafe) i ile to może kosztować w Polsce.
Przy okazji: oryginalna ściereczka Apple staniała z 99 zł do 45 zł. Nikt o tym nie mówi. My mówimy.
W iOS 27 beta wyciekły też inne nowości: nowe Apple TV z chipem A17, HomePad (hybryda HomePoda i iPada) oraz AirPods Pro 4 z kamerami, które mają opisywać otoczenie. Część z tych produktów może nigdy nie trafić do Europy.
Na koniec hardware, który już jest: nowy Mac mini z pierwszym na świecie 2-nanometrowym chipem M6 oraz Mac Studio z M5 Ultra. Konfiguracje od kilku tysięcy do ponad 90-120 tysięcy złotych. Porównujemy to z inflacją pamięci RAM, kartami graficznymi i pytaniem, czy lokalne AI na biurku jeszcze ma sens, skoro chmura jest szybsza, a hardware drożeje.
Luźna rozmowa o ekosystemie Apple, cenach, gadżeciarskim chciejstwie i tym, że nowy iPhone coraz częściej jest dla kogoś, kto siedzi na modelu sprzed trzech, czterech lat – nie dla kogoś, kto właśnie ma siedemnastkę.
Zapraszamy do słuchania Norbert @norbertcala i Maciek @macnow
Podcast: Odtwórz w nowym oknie | Pobierz
O nas
Poznaj ekipę tworzącą Techlove




